Studium przypadku: 78 000 zł oszczędności rocznie w 5 budynkach
Opublikowano: 23 lipca 2024
Teoria to jedno, ale nic nie przemawia do wyobraźni tak, jak realne liczby. Zobaczmy na konkretnym przykładzie, jak jeden z zarządców nieruchomości z Warszawy, korzystając z analizy podobnej do tej oferowanej przez Reduktor, zaoszczędził dziesiątki tysięcy złotych.
Sytuacja wyjściowa: 5 budynków z zawyżoną mocą
Nasz klient, nazwijmy go Pan Jan, zarządza pięcioma budynkami mieszkalnymi o łącznej powierzchni ponad 20 000 m². Wszystkie budynki przeszły termomodernizację w latach 2010-2015, ale nikt nigdy nie zaktualizował umów z dostawcą ciepła. Łączna moc zamówiona dla wszystkich obiektów wynosiła 1.5 MW.
1500 kW
~ 350 000 zł
Proces analizy i optymalizacji
Pan Jan, korzystając z narzędzia analitycznego, wprowadził dane historyczne o zużyciu ciepła z ostatnich 3 lat dla każdego z budynków. System przeanalizował dane, porównał je z warunkami pogodowymi i obliczył realne szczytowe zapotrzebowanie na moc.
Wyniki były zdumiewające. Okazało się, że nawet w najzimniejszych okresach, rzeczywiste zużycie mocy nigdy nie przekroczyło 1.1 MW. Analiza zarekomendowała obniżenie łącznej mocy zamówionej do 1.2 MW, zachowując bezpieczny bufor.
1200 kW
Redukcja o 300 kW (20%)
~ 272 000 zł
Wynik: Realne oszczędności
Pan Jan złożył wniosek o redukcję mocy zamówionej do swojego dostawcy. Po dwóch miesiącach podpisano aneks do umowy.
Różnica w mocy zamówionej wyniosła 300 kW (0.3 MW). Przy średniej stawce opłaty stałej na poziomie około 21 700 zł za MW miesięcznie, miesięczne oszczędności wyniosły:
0.3 MW * 21 700 zł/MW/miesiąc = 6 510 zł miesięcznie
W skali roku dało to kwotę:
Tyle pieniędzy zostało w budżecie wspólnot, które mogły przeznaczyć je na inne cele, takie jak remonty czy fundusz rezerwowy.
To studium przypadku doskonale pokazuje, jak ogromny potencjał oszczędności drzemie w optymalizacji mocy zamówionej. To nie są wirtualne liczby, ale realne pieniądze, które co roku mogą zasilać budżet Twojej nieruchomości zamiast konta dostawcy energii.
